Autor
B.V. Larson
Tytuł Oryginału
Earth Fleet (Rebel Fleet Series Book 4)
Data Wydania
24/10/2019
Inne Części Serii

Rebel Fleet 4: Flota Ziemi

Published on: Last updated:
(2 głosów, średnia: 8,50)
Loading...Loading...

Ziemia nareszcie dysponuje garstką własnych okrętów. Ludzkość, otoczona przez rebelianckich i imperialnych Kherów oraz przez tajemniczych Nomadów, ośmiela się bronić swojego prawa do niepodległości.

To wywołuje ostrą reakcję społeczności międzygwiezdnej. W oczach sąsiadów jesteśmy raczkującą cywilizacją złożoną z niebezpiecznych istot, które nie znają swojego miejsca.

Wśród Kherów panuje zasada, że wolność da się uzyskać jedynie w walce. Wrogo nastawione floty nadlatują, by nam o tym przypomnieć, a kapitan Leo Blake znów rusza w podróż w nieprzyjazne zakątki kosmosu.

Nie jesteśmy gotowi, ale nie możemy zwlekać. Rozpoczyna się gra o wszystko.

 

 

 

 

 

 

  1. czytam.sajfaj

    Po wcieleniu ludzi do rebelianckiej armii Kherów, Ziemia dołączyła do gry o przetrwanie. Flota Rebeliantów, będąca zbieraniną przedstawicieli wielu planet musi odpierać ataki Imperialnych, którzy niszczą wszystko, co spotkają na swojej drodze. Raczkująca Ziemia, korzystając z inżynierii wstecznej, powoli rozwija swoją technologię, aby stać się liczącą rasą w galaktyce. Dysponując garstką własnych okrętów ludzkość zmuszona jest bronić swojej niepodległości. Wśród rebelianckich Kherów panuje zasada, że wolność można uzyskać tylko poprzez walkę, dlatego wyruszają oni do Układu Słonecznego aby ziemianom o tym przypomnieć. Miała to być wewnętrzna walka o wpływy i ustanowienie miejsca w szeregu, jednak w zupełnie niespodziewany sposób przeistoczyła się w arenę, na której spotkali się przedstawiciele wszystkich znaczących nacji w Galaktyce. Ziemia ponownie stanęła w centrum uwagi i to dosłownie, a przyczynił się do tego nie kto inny jak Leo Blake.

    To właśnie jego losy śledzimy na łamach czterotomowej serii Rebel Fleet. W pierwszej odsłonie cyklu, bohater zostaje wcielony do kosmicznej floty, wyszkolony i przejmuje stery myśliwca, którym zostaje wysyłany na pierwszą linię frontu. „Flota Oriona” przenosi historię z kokpitu małej jednostki na mostek Fazowca (statek mogący ukryć się w przestrzeni), a to wymusza zmianę taktyki na tę wzorowaną na bitwach łodzi podwodnych. W trzecim tomie następuje kolejna zmiana scenerii i tym razem Leo Blake dowodzi pierwszym Krążownikiem zbudowanym przez Ziemian. Schemat ten utrzymuje się również w ostatniej części i umieszcza głównego bohatera jeszcze w większej skali – pomaga swoim przełożonym w obronie planetarnej.

    Ciekawy zabieg umieszczania akcji w odmiennej scenerii w każdej części, niesie za sobą konieczność zmiany strategii i przedstawienia walk w całkowicie inny sposób. Dzięki temu każda kolejna książka potrafi zaskoczyć na tym polu nowymi rozwiązaniami. Poza tą zmienną „Flota Ziemi” jest w całości tym czego można się spodziewać po serii „Rebel Fleet”: podróże międzygwiezdne z wykorzystaniem tuneli czasoprzestrzennych, walka o przetrwanie w bratobójczych pojedynkach, obrona macierzystych planet przed zagładą, zawieranie sojuszy i zrywanie ich w zdradziecki sposób. Wokół tego wszystkiego toczą się polityczne rozmowy, od których zależy przetrwanie ludzkości, a odpowiedzialny za nie jest lekkomyślny kapitan Blake. Gdy do głosu dochodzą również Nomadzi, mistrzowie intryg, można spodziewać się, że nie wyniknie z tego nic dobrego.

    „Flotę Ziemi” jako zakończenie całej serii można określić za satysfakcjonującą. Finałowa historia wraca na podwórko Układu Słonecznego, ale przy tym wcale nie traci na skali. „Rebel Fleet” nigdy nie było serią, której priorytetem jest eksploracja kosmosu. Tutaj fabuła skupia się wokół Ziemi i jej przedstawicieli, którzy robią wszystko aby zaistnieć na tle innych nacji w Galaktyce. Nie dziwi więc decyzja jaką podjął B. V. Larson, aby to Układ Słoneczny był miejscem, w którym zakończy historię.

    Styl autora, narracja, dialogi, postaci pierwszo i drugoplanowe są wypadkową tego, co poznajemy w poprzednich tomach. Lekkość w opowiadaniu historii, którą przyswaja się bezproblemowo jest największym atutem autora. Mimo takich wad jak niektóre irytujące postaci i ich infantylne dialogi, czytelnik nie jest zniechęcony do lektury. Plusy i minusy serii „Rebel Fleet” paradoksalnie w dużym stopniu się równoważą sprawiając, że czytelnik jest w stanie przymknąć oko na pewne rozwiązania i cieszyć się pełną rozmachu historią. Larson pokazuje, że pisać to on potrafi i w rozrywkowym science-fiction, lekkiej space operze radzi sobie świetnie.

    https://www.sajfaj.pl/flota-ziemi/recenzja/